wtorek, 31 marca 2009

coś - nic

piątek, 27 marca 2009

"Ślepcami są ci, którzy widzą, a nie dostrzegają"

Tylko co tu dostrzegać skoro wszyscy są ślepi.
Ślepcami są ci, którzy postrzegają a nie potrafią już widzieć.

czwartek, 26 marca 2009

HOLONY

"Jednym z głównych pojęć filozofii Wilbera jest koncepcja holonów, którą zapożyczył od Arthura Koestlera. Jej sednem jest to, iż wszystko, co istnieje, jest nie tylko całością, ale również częścią większej całości. Holon to całość / część.
Odnosi się to do atomów, molekuł, organizmów, ludzi, ale także do liter w słowie, słów w zdaniu, zdań na stronie, kartek w książce, itd. "

No dobrze. Od materii fizycznej, przez życie, po samą noosferę, porządek świata sprowadza się do hierarchii. Hierarchia sama w sobie dąży w określonym kierunku (problem samej z siebie jest dla mnie zagadką. We 'wszechobecnego ducha' nie wierzę). Celem jest porządek - eliminacja pośrednich cząstek na rzecz lepszych, doskonalszych.
Nic dziwnego, że wiecznie dążymy do zrozumienia. Podlegamy ewolucji która ukierunkowana jest na ciągły wzrost integracji, złożoności tego procesu.

"Pomyśl o ile łatwiejsze byłoby życie dużej ilości ludzi, gdyby mieli zasymilowaną, oczywistą prawdę, że to jacy są jest ok. Nie muszą się ani zmieniać ani dostosowywać. It is all good. Tak jak jest. Połowa leków, kompulsji nie miałaby racji bytu."

Teraz będzie kompulsywnie.
Na szczycie łańcucha pokarmowego stoi człowiek. Istota ludzka była ostatnim ogniwem jakie powstało w procesie ewolucji.
Była.
Wykształciliśmy świadomość. Dzięki niej nie tylko zdołaliśmy ujarzmić niższe holony, ale udało nam się je w znacznym stopniu zrozumieć. Można powiedzieć, że powstała zupełnie nowa, inna istota - odrębny byt zawierający się w ludziach.
Każda całość zawiera w sobie cząstki całości która jest od niej starsza, nizsza w hierarchii. Świadomość 'wyrosła' na tym co w życiu 'zwierzęce'. Żywy organizm, podporządkowany jest potrzebom które utrzymują go przy życiu. Istnieje konflikt pomiędzy przestrzenią biosfery i nowo wykształconą noosferą. Być moze stąd się bieze cierpienie. "Mania prześladowcza, schizofrenia, dysocjacja, depresja, border-line" - wszystko sprowadza się do rozdarcia pomiędzy potrzebą ciągłego uporządkowywania, a podtrzymywania naszego życia.

"Pustka, kreatywność, holarchia"

Wiara - pogląd, stanowisko nie znajdujące jednoznacznego potwierdzenia w rzeczywistości.

Przestałem wierzyć w Boga. Wystarczy mi wyobraźnia.

środa, 11 marca 2009

'When the music is your only friend". Tylko muzyka potrafi dać tak wiele, nie żądając niczego w zamian.

Doznawanie muzyki, dotyku to jedne z tych rzeczy z którymi nie dokońca wiesz co masz zrobić. Pragnę to jakoś uchwycić; to jedyny przypadek w którym jestem w stanie rozkoszować się całkowitym brakiem kontroli.

Zapach miasta przeminie razem z naszą zdolnością postrzegania wszystkiego, czego w nim nigdy nie było.

Do wąchania najlepsze są sale kinowe, dokładnie w momencie, kiedy gasną światła i zostaje tylko ciemność. Czym pachnie kino Iluzjon? Kino Iluzjon powinno śmierdzieć Warszawą, jak wszystko w tym mieście. Każdy przystanek i tramwaj, każde centrum handlowe, mieszkanie i każde osiedle, każdy most i kawiarnia, gdzie puszczają płytę Możdżera, trzy pary butów Joanny, Twoje łóżko, klatka schodowa w bloku na osiedlu Wolska, wszystkie lotniska i kieszenie studentów uw, papierosy i supermarkety, moje włosy i Twoje rękawiczki.
Ty nie wydzielasz zapachu.

czwartek, 5 marca 2009

Z cyklu: 'Synergia a uziemienie' (czyli: jak twardo stąpać po ziemi i się nie pokaleczyć:)

Od kiedy ćwiczę odkryłem jak ważna jest energia. Można powiedzieć, że większość stanów depresyjnych czy samo lenistwo, sprowadza się do braku energii. Dopiero kiedy zadajesz sobie trud i np. trenujesz (basen, bieganie, siłownia), nagle wybijasz się z tego stałego, spoczynkowego potencjału. Wtedy rzeczywiście czujesz, że żyjesz. Uczucie podobne do tego kiedy się wspinam. Chodzę po górach i czuję ogromną trwogę przed nimi, szacunek do swojego ciała. Wieleu ludzi dyskredytuje jego możliwości, nie dostrzegają potencjału jaki się w nim znajduje.

Często przeginam w swoich intelektualnych wyzwaniach. Bywam chorobliwie ambitny, sam zapędzam się w jakiś intelektualny przerywnik. Wiedza wzrasta wraz z potrzebą jej posiadania. Stajemy się coraz bardziej świadomi, w swoim dążeniu coś jednak tracimy. Nie trzeba niczego osiągać ani za niczym gonić. Nasze potrzeby znajdują ujście w naszym ciele, wystarczy poświęcić mu trochę uwagi.

środa, 4 marca 2009

Wszystko co robisz w tłumie jest mniej lub bardziej twórcze. Twórczość jest niczym innym jak przetworzeniem na włąsną koncepcję większości z dostępnych Ci bodźców. Cokolwiek robisz by wydostać się masy, nie oddzieli Cię od tych którzy próbują się z niej tylko wyróżnić. Zapominasz, że czegoś takiego jak 'tłum' wogóle nie ma. Istnieje tylko twoje wyobrażenie o nim - Twoje i setek tysięcy innych w tej zbiorowości.
Kiedy to sobie uświadamiasz nie ma już w tobie nic co mogłoby być zainteresowane takim podziałem. Nie ma od czego się odzielać, ot cały paradoks. Dociera to do Ciebie i nie starasz się już stwarzać własnego, odrębnego wizerunku. Funkcjonujesz w tym tłumie, akceptujesz swoje wyobrażenia z tym, że teraz patrzysz na nie zupełnie inaczej.
To właśnie o ten inny punkt odniesienia mi chodzi. Docierasz - nie - przyjmujesz stan, nazwijmy to; biernej akceptacji. Obserwujesz. Tkwisz w tłumie jak nigdy dotąd a zarazem wogóle Cię tutaj nie m
a.

Ja:
- W jaki sposób pomogłabyś komuś, kto woli żyć własnym opisem niż samotnością? Potrzebujesz człowieka którego mogłabyś motywować do życia, do cieszenia się nim, Tobą. Może to jest jakiś sposób - doznawać siebie poprzez najbliższą osobę. Nowa definicja miłości?
Ona:
- porad psychologicznych udzielam po wpłacie zaliczki na moje konto.
Gdzieś, kiedyś słyszałem, że odpowiedź zawarta jest w samym pytaniu. Wszystko mamy podane jak na tacy.

"- dlaczego samotność nie jest łatwa? "

Jako istoty stadne, trzymamy się razem; tworzymy cały system relacji i zależności. Można dojść co wniosku, że zaburzona 'struktura stada' nie jest bezpośrednią przyczyną samotności. Chociaż utorzsamiamy się ze zwierzętami, zapominamy że sami dawno już wyparliśmy swój 'naturalny pierwiastek'. Staliśmy się ludzcy. Mogę przebywać w wielkiej zbiorowości a i tak będę sam.
Samotność nie jest sama w sobie problemem. Problem zaczyna się gdy nie potrafisz potwierdzić swojego jestestwa w zaden inny sposób, jak poprzez drugiego człowieka. Międzyludzkie relacje to czysty handel. Chcąc coś otrzymać, musisz dać coś w zamian. Problem powstaje gdy nikt nie jest zainteresowany tym co masz do zaoferowania. Wtedy uciekasz w samotność - nie dlatego bo nikt Cię nie chce, po prostu boisz się, że po raz kolejny wychodząc z inicjatywą pogłębisz tylko swoje kompleksy. Wtedy rzeczywiście nie jest łatwo.

Lubisz swoją samotność. Potrzebujesz jej. Ciężko jest gdy nie ma prawdziwej bliskości. Angażujesz się wtedy w jakieś dziwne układy, trwasz w takim pół-rozwiązaniu dopóki nie musisz wziąć za nie odpowiedzialności. W takim ujęciu samotność nie jest łatwa. Dzieje się tak bo nie potrafimy się w niej odnaleźć. Zamiast się zatracić, wolimy realizować potrzebę jakiegoś ontologicznego bezpieczeństwa. Jedyne wyjście to pogodzić się z tym. Albo szczęśliwie zakochać.

Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw.

A co, jeżeli rzeczywistość tak naprawdę jest iluzją i nic nie istnieje?
WOODY ALLEN

Rzeczy, które widzimy [...] to te same rzeczy, które istnieją w nas. I nie ma żadnej innej rzeczywistości prócz tej, jaką mamy w sobie. Dlatego też większość ludzi żyje tak nierealnie, ponieważ zewnętrzne obrazy uważają za rzeczywistość, a swego własnego świata wcale nie dopuszczają do głosu. Można być wtedy nawet szczęśliwym. Lecz z chwilą, gdy pozna się już raz tamto, inne, nie ma się już wyboru i nie może iść drogą, którą obiera większość.
HERMANN HESSE - DEMIAN

Pan przecież wie, gdzie jest ukryty ten inny świat, którego pan szuka, i wie pan, że jest to świat pańskiej własnej duszy. Tylko w pańskim wnętrzu żyje ta inna rzeczywistość, za którą pan tęskni. Nie mogę panu dać niczego, co by nie istniało już w panu, nie mogę panu otworzyć innej galerii obrazów prócz galerii pańskiej duszy.
HERMANN HESSE - WILK STEPOWY

[...] zawsze oczekuję nadzwyczajności, spodziewam się nie wiedzieć czego; zaledwie kogoś poznam i znajdę go sympatycznym, już przypisuję mu wszystko, co najlepsze, ba - żądam tego, i jestem rozczarowany i zasmucony, gdy się to nie zgadza z rzeczywistością.
HERMANN HESSE - KURACJUSZ

Człowiek więcej boi się tworów własnego umysłu niż konkretnej rzeczywistości.
ANTONI KĘPIŃSKI - LĘK

Skoro wszystko jest iluzoryczne, to rzeczywista jest właśnie iluzja.
EMIL CIORAN - ZESZYTY