czwartek, 30 kwietnia 2009
niedziela, 26 kwietnia 2009
środa, 15 kwietnia 2009
Drzazga
Szukałem pincetki i oto co wygrzebałem:
"Są dwie drogi mojego „rozwoju”:
1. Wypalę się szybko. Choć cały czas niedojrzały, czuję jak często budzi się we mnie starzec. To jest czas egzaltacji, tandetnego patosu. Ogarnie mnie lenistwo, zniknie jakakolwiek chęć (- brak celu), nie będzie poznania – „nic nie będzie”.
2. Cały czas poświęcę nauce. Nie będę miał dość ponieważ rozbudzę (wyćwiczę) ciekawość. Nie będę miał dość bo cały czas postawiony będę przed masą informacji – wiedzy której nie posiadłem, umiejętności których nie wyćwiczyłem. Będę coraz lepszy, mądrzejszy, zignoruję wszystko co będzie zbyt „proste”, banalne. Zabije mnie mój własny perfekcjonizm, ambicja. Nadejdzie jednak dzień (ok. 40-stki) w którym zdam sobie sprawę, że to się nigdy nie skończy. Bo będę wiedział dużo lecz nigdy nie dość. Bo narzędzie któremu zaufałem nie doprowadzi mnie absolutnie do nikąd. Bo brak wiedzy nie deprecjonuje mądrości."
Jak narazie realizuję pkt.2. Do 40-stki jeszcze daleko.
"Są dwie drogi mojego „rozwoju”:
1. Wypalę się szybko. Choć cały czas niedojrzały, czuję jak często budzi się we mnie starzec. To jest czas egzaltacji, tandetnego patosu. Ogarnie mnie lenistwo, zniknie jakakolwiek chęć (- brak celu), nie będzie poznania – „nic nie będzie”.
2. Cały czas poświęcę nauce. Nie będę miał dość ponieważ rozbudzę (wyćwiczę) ciekawość. Nie będę miał dość bo cały czas postawiony będę przed masą informacji – wiedzy której nie posiadłem, umiejętności których nie wyćwiczyłem. Będę coraz lepszy, mądrzejszy, zignoruję wszystko co będzie zbyt „proste”, banalne. Zabije mnie mój własny perfekcjonizm, ambicja. Nadejdzie jednak dzień (ok. 40-stki) w którym zdam sobie sprawę, że to się nigdy nie skończy. Bo będę wiedział dużo lecz nigdy nie dość. Bo narzędzie któremu zaufałem nie doprowadzi mnie absolutnie do nikąd. Bo brak wiedzy nie deprecjonuje mądrości."
Jak narazie realizuję pkt.2. Do 40-stki jeszcze daleko.
Czasem starając się rozwiązać jakiś problem, dojść do jakiegoś wniosku, dociec przyczyny, napotykasz pewnego rodzaju ścianę. Chcesz wejść głębiej, ale nie możesz. Zawsze sądziłem, że to siada mi koncentracja. A może starając się rozgzyźć strukturę dochodzisz w końcu do punktu w którym jakiekolwiek racjonalne wyjaśnienia nie mają już zastosowania. Bo tam nic nie ma. Zostaje tylko przeczucie, żadnej świadomości. Zdając sobie z tego sprawę - inaczej - będąc świadomym tej pustki po prostu przestajesz istnieć. Tylko trupom dany jest ten zaszczyt. Jeżeli jest jakieś miejsce do którego cała ta nadbuowa uleci to ok. Ale to wciąż to samo self. Nie czuję głębszego "mnie". Nie czuję duszy, czegokolwiek co mogłoby zapełnić tą przestrzeń. Zapełniam to tylko sobą .Wszystko służy jednemu - zagłuszyć przeczucie. Co robię kiedy się boję? Staram skupić się na czymś innym. A prawda jest taka, że nigdy tak wyraźnie tego nie widzę jak podczas napadów paniki. Wystarczy uśiąść i skupić się w sobie.
I co dalej?
Dalej odpada kolejno - wzrok, słuch dotyk. Trzy zmysły wystarczą żeby poczuć, że to jednak nie jest zabawa. Nie chcesz tego. Tak bardzo się boisz, ponieważ widzisz nareszcie czym tak naprawdę jesteś - niczym.
I dlatego, od przyszłego tygodnia staję się stałym klientem Fundacji Fundament. 30 zł. za 120 min. autodestrukcji.
I co dalej?
Dalej odpada kolejno - wzrok, słuch dotyk. Trzy zmysły wystarczą żeby poczuć, że to jednak nie jest zabawa. Nie chcesz tego. Tak bardzo się boisz, ponieważ widzisz nareszcie czym tak naprawdę jesteś - niczym.
I dlatego, od przyszłego tygodnia staję się stałym klientem Fundacji Fundament. 30 zł. za 120 min. autodestrukcji.
THE BIG WATCH
1. WIDOK Z EKRANU - KURTYNA ROZCHYLA SIĘ - SALA KINOWA. W ŚRODKU SIEDZI JEDEN CZŁOWIEK. ŚWIATŁA GASNĄ
TYTUŁ - 'THE BIG WATCH'
2. KABINA PROJEKCYJNA - KTOŚ ZDEJMUJE ZAŚLEPKĘ Z OBIEKTYWU, PRZECIERA GO MAŁĄ CHUSTECZKĄ.
3. WIDOK Z EKRANU - SALA ROZJAŚNIA SIĘ. ROZPOCZYNA SIĘ PROJEKCJA.
4. SIEDZĄCA POSTAC WYCIĄGA FUTERAŁ, WYJMUJE OKULARY, PRZECIERA JE MAŁĄ CHUSTECZKĄ.
5. FILM TRAWA NADAL; WIDOK Z EKRANU, KABINY. POSTAC WCIĄŻ CZYŚCI SWOJE OKULARY.
6. KABINA - PROJEKTOR STAJE.
7. CZŁOWIEK NIERUCHOMIEJE, ZAKŁADA OKULARY.
8. WIDOK Z EKRANU - FILM ZATRZYMAŁ SIĘ NA JEDNEJ KLATCE. POSTAC SIEDZI, WPATRUJE SIĘ W EKRAN.
POWOLNY DOJAZD DO TWARZY CZŁOWIEKA. POSTAC ZDEJMUJE OKULARY, WKŁADA DO FUTERAŁU. ZACZYNA TRZEC OCZY MAŁĄ
CHUSTECZKĄ. ODJAZD - Z POWROTEM WIDOK Z EKRANU. POSTAC SIEDZI Z WYTARTYMI OCZAMI, ZAKŁADA OKULARY.
PROJEKTOR ZNÓW DZIAŁA, PROJEKCJA TRWA DALEJ.
KURTYNA ZASŁANIA SALĘ.
http://www.youtube.com/watch?v=7g5Y_RUDUE0
TYTUŁ - 'THE BIG WATCH'
2. KABINA PROJEKCYJNA - KTOŚ ZDEJMUJE ZAŚLEPKĘ Z OBIEKTYWU, PRZECIERA GO MAŁĄ CHUSTECZKĄ.
3. WIDOK Z EKRANU - SALA ROZJAŚNIA SIĘ. ROZPOCZYNA SIĘ PROJEKCJA.
4. SIEDZĄCA POSTAC WYCIĄGA FUTERAŁ, WYJMUJE OKULARY, PRZECIERA JE MAŁĄ CHUSTECZKĄ.
5. FILM TRAWA NADAL; WIDOK Z EKRANU, KABINY. POSTAC WCIĄŻ CZYŚCI SWOJE OKULARY.
6. KABINA - PROJEKTOR STAJE.
7. CZŁOWIEK NIERUCHOMIEJE, ZAKŁADA OKULARY.
8. WIDOK Z EKRANU - FILM ZATRZYMAŁ SIĘ NA JEDNEJ KLATCE. POSTAC SIEDZI, WPATRUJE SIĘ W EKRAN.
POWOLNY DOJAZD DO TWARZY CZŁOWIEKA. POSTAC ZDEJMUJE OKULARY, WKŁADA DO FUTERAŁU. ZACZYNA TRZEC OCZY MAŁĄ
CHUSTECZKĄ. ODJAZD - Z POWROTEM WIDOK Z EKRANU. POSTAC SIEDZI Z WYTARTYMI OCZAMI, ZAKŁADA OKULARY.
PROJEKTOR ZNÓW DZIAŁA, PROJEKCJA TRWA DALEJ.
KURTYNA ZASŁANIA SALĘ.
http://www.youtube.com/watch?v=7g5Y_RUDUE0
Mój problem polega na tym, że........................................................
...............
..............................................................................................................................
............................................................................................................
.................
...........................................................................................................
.............a później znów jest normalnie.
...............
..............................................................................................................................
............................................................................................................
.................
...........................................................................................................
.............a później znów jest normalnie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
