Nie potrafisz sobie poradzić z nadbudową jaką dla siebie stworzyłaś. Twoje dzieło zmieniło się w potwora – boisz się go a jednocześnie tak bardzo go potrzebujesz. Sprzeczne impulsy, komunikaty. To chyba jedna z najbardziej wyrafinowanych form ambiwalencji.
to do mnie, czy do Marysi?
OdpowiedzUsuńto dopiero ambiwalencja...
Do Was. O ambiwalencji możemy pogadać "kiedy zgubimy się w lesie". Póki co, jesteś ostatnią osobą która mogłaby mi wytykać niestałość.
OdpowiedzUsuń