środa, 15 kwietnia 2009

Nie potrafisz sobie poradzić z nadbudową jaką dla siebie stworzyłaś. Twoje dzieło zmieniło się w potwora – boisz się go a jednocześnie tak bardzo go potrzebujesz. Sprzeczne impulsy, komunikaty. To chyba jedna z najbardziej wyrafinowanych form ambiwalencji.

2 komentarze:

  1. to do mnie, czy do Marysi?
    to dopiero ambiwalencja...

    OdpowiedzUsuń
  2. Do Was. O ambiwalencji możemy pogadać "kiedy zgubimy się w lesie". Póki co, jesteś ostatnią osobą która mogłaby mi wytykać niestałość.

    OdpowiedzUsuń